Nie osądzone zbrodnie rodzą nowe. Ten straszny terror, który dotknął niewinną ludność polską na dawnych Kresach Rzeczypospolitej nie został nigdy potępiony, a zatem w pewnym sensie uzyskał cichą akceptację. Zbrodniarze do dzisiaj nie przyznają się do winy, a świat ich nie potępia.
Mord w Berezowicy Małej był jedną z typowych rzezi dokonanych w latach 1943-1945 przez ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej zamieszkującej Kresy. W napadach na poszczególne wioski liczba ofiar najczęściej szła w setki, czasami “tylko” w dziesiątki, a w pojedynczych i najczęściej zapomnianych polskich mogił na tych ziemiach nikt nie zliczy. Ostrożne szacunki wskazują, że na Wołyniu i na Podolu Ukraińcy wymordowali grubo ponad 100 tysięcy Polaków. W samej Berezowicy Małej jednej nocy z rąk bandytów Ukraińskiej Powstańczej Armii padło 131 osób, z których 30 spalono żywcem.
Nigdy w życiu nikt nie widział i nie słyszał o takiej rzezi, i nikt, kto tego nie doświadczył osobiście, nigdy w to nie uwierzy, że ludzie tego dokonali. Na ile My, Polacy, a w szczególności Polska młodzież ma świadomość, co działo się naprawdę na kresach wschodnich w tamtych latach ?!?